26 września 2017

Huda Beauty. Moje ulubione produkty, makijaż i recenzja.

"Piękno zmienia sposób w jaki kobiety się postrzegają. Pewna siebie kobieta może zdobyć świat!” - to słowa znanej na całym świecie blogerki z Dubaju, Hudy Kattan, która w 2013 roku stworzyła markę Huda Beauty. Jak to zwykle w takich opowieściach bywa - przekuła swoją pasję w międzynarodowy sukces. Huda stawia swoim produktom wysokie wymagania, zawsze dołącza do nich tutoriale, aby przywrócić kobietom ochotę na eksperymentowanie z ich własnym stylem.


Będę szczera, uwielbiam nowości kosmetyczne, Hudy byłam ciekawa od dawna, ale nie wzbudzała we mnie tak wielkiego zainteresowania jak Kat von D czy Marc Jacobs. Mam na swoje usprawiedliwienie fakt iż w DNA marki Huda Beauty jest wpisany instagramowy look z którym mi nie jest zazwyczaj po drodze. I to nie jest tak, że nie doceniam tego typu makijaży - wręcz przeciwnie! Uważam, że wymagają sporych umiejętności i ogromnej cierpliwości, dokładności, jestem pod wrażeniem dziewczyn, które tworzą takie makijaże, ale one nie są dla mnie. Dlatego też u mnie możesz zobaczyć makijaż wykonany produktami Huda Beauty w opcji light.


W ofercie marki możesz znaleźć produkty, które są niezbędne do stworzenia instagramowego looku. Rozświetlacze, palety cieni, konturówki do ust, matowe pomadki w płynie, sztuczne rzęsy. Przetestowałam kilka z nich!

3D Highlighter Palette, Golden Edition
paleta czterech rozświetlaczy, jeden z nich jest w kremie i służy jako baza. Wygodne, lekkie i przyjemne w użytkowaniu. Na sobie mam trzy produkty z czterech. Użyłam najciemniejszego produktu jako bronzera, ale nie był to dobry pomysł w przypadku mojej karnacji. Kosmetyki charakteryzują się ultra delikatną pudrową formułą i kolorem, który ładnie wtapia się w skórę, wyrównując jej koloryt. Można stosować solo lub łączyć ze sobą, a efektem jest zdrowa i rozświetlona cera. Ja aplikuję z umiarem natomiast nawet i w takich wypadku możesz spodziewać się lekkiej tafli.

Liquid Matte
Bardzo lekka płynna pomadka do ust zapewnia wykończenie i komfort. Gładko i łatwo rozprowadza się na ustach i wysychając, nie rozmazuje się tworząc matowe, nasycone pigmentami wykończenie. Jest nasycona unikalnym kompleksem nawilżającym usta dla komfortowego i długotrwałego noszenia. Plusy? Mega trwała i niewyczuwalna, a do tego świetnie napigmentowana. Uważam jednak, że warto przy pierwszej aplikacji uważać na ilość produktu ponieważ w sytuacji, gdy zaczynasz makijaż od konturu - może się odrobinę zebrać w tym właśnie miejscu. Kolory, które możesz zobaczyć na swatchach to bestellerowy, piękny nude Bombshell (również na moich ustach), Trophy Wife (ciemniejszy nude) oraz Heartbreaker.

Lip Strobe
To błyszczyk z efektem lustra. Kolekcja zawiera błyszczyki z metalicznym, lustrzanym wykończeniem. ! Są łatwe w użytkowaniu, a dzięki swojej formule dosłanie przyklejają się do ust, dzięki czemu zarówno pomadka jak i błyszczyk pozostają na swoim miejscu. Dzięki precyzji, która została osiągnięta za pomocą aplikatora w kształcie serca, formuła dosłownie ślizga się po ustach tworząc pięknie błyszczącą się warstwę. Bardzo napigmentowane i bardzo błyszczące - jeśli lubisz taki efekt to zdecydowanie będą dla Ciebie. Na moich swatchach możesz zobaczyć fioletowy Moody oraz migotliwy Snobby.


Na mnie możesz zobaczyć delikatny efekt palety rozświetlaczy oraz w pierwszej odsłonie matową pomadkę Heartbreaker.



Na zdjęciu poniżej mam na sobie płynną, matową pomadkę Bombshell i uważam, że nie bez powodu została okrzyknięta bestsellerową - naprawdę jest piękna i robi wrażenie. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi niż Trophy Wife, którą pokazywałam tutaj oraz tutaj.


Masz ochotę na kosmetyki Huda Beauty? Na który najbardziej?
Huda Beauty. Moje ulubione produkty, makijaż i recenzja.
Czytaj dalej...

25 września 2017

Beauty Monday: Nude z Huda Beauty.


Tak bardzo ostatnio podobają mi się makijaże w których można wykorzystać brązy, nude, beże plus eyeliner. Mogłabym właściwie codziennie wyglądać tak samo i nosić właśnie ten makijaż, który dzisiaj chciałam Ci pokazać. Zdałam sobie także sprawę, że chyba najwięcej czasu w makijażu poświęcam skórze. I kocham to robić! Zarówno na samej sobie jak i na sesjach zdjęciowych.


Do wykonania tego makijażu użyłam w większości produktów Huda Beauty. To marka, która niedawno wkroczyła do Polski i cieszy się naprawdę ogromną popularnością wśród blogerek oraz dziewczyn, które śledzą trendy makijażowe na Instagramie przede wszystkim. Jutro pokażę Ci produkty, które posiadam łącznie ze swatchami oraz makijażem, zajrzyj koniecznie!


Mam na sobie:
Twarz: Huda Beauty 3D Highlighter Palette, paleta rozświetlaczy.
Oczy: Kat von D Beauty Tattoo Liner, Benefit Cosmrtics Brow Zing Medium/Deep, Too Faced Better than Sex mascara.
Usta: Huda Beauty Liquid Matte, Bombshell.

Zajrzyj jutro na bloga! Będą swatche kosmetyków Huda Beauty!

Kusi Cię Huda Beauty? Miałabyś ochotę na przetestowanie jej produktów?
Beauty Monday: Nude z Huda Beauty.
Czytaj dalej...

22 września 2017

Burberry My Burberry Blush.


Najnowsza propozycja marki Burberry to kolejna wariacja rodziny My Burberry autorstwa Francisa Kurkdjiana. Powstała w wyniku inspiracji ogrodem londyńskim oświetlonym pierwszymi promieniami słońca, które budzą do życia pąki. My Burberry Blush to przede wszystkim nieznana do tej pory (a przynajmniej w takim natężeniu) w rodzinie My Burberry świeżość, jasność, energia. Co znajdziesz w pastelowym flakonie? Nutą głowy jest granat i cytryna, nutą serca geranium, jabłko oraz płatki róży, w bazie natomiast rozbrzmiewa jaśmin i wisteria. Pierwsze wrażania? Klasyczna wersja wzbogacona o owocową nutę.


Patrząc na flakon można by przypuszczać, że zawartość będzie landrynkowa, słodka lub pudrowa albo jedno i drugie. Na szczęście tak się nie stało i marka Burberry nie podążyła jesiennym trendem, ominęła totalnie słodką drogę. Pozwoliła nam na oddech i to na oddech świeżości. Ale pozostańmy przy flakonie, doskonale oddaje charakter zamkniętej w nim, niezwykle kobiecej kompozycji. Detale go zdobiące nawiązują do modowych korzeni marki – kościany korek inspirowany jest guzikami słynnego trencza Burberry natomiast ręcznie wiązana wokół korka wstążka z różowej gabardyny, materiału wynalezionego przez Thomasa Burberry ponad 100 lat temu.



Zwracają uwagę i wybijają się na tle jesiennych nowości - czym najbardziej? Nie ma w nich przesadnej słodyczy, została zastąpiona owocami, w spisie składników znajduje się granat, ale wydaje mi się, że bardziej wyczuwam malinę? Brakowało mi takiej odmiany! Jesień nie zawsze musi kojarzyć się z ciepłym kocem, książką i słodkim, zapachowym ogonem (chciałam dodać do mojej wyliczanki wino, ale zrezygnowałam, wino jest pożądane o każdej porze roku!).

Znasz My Burberry Blush? Jakie są Twoje wrażenia?
Burberry My Burberry Blush.
Czytaj dalej...

19 września 2017

Kat von D Beauty w Polsce! Co wybrać? Które kosmetyki są warte uwagi?

Wczoraj w ramach Beauty Monday pokazywałam makijaż stworzony produktami Kat von D Beauty, dzisiaj obiecałam zrecenzować kilka kosmetyków, które posiadam i niemalże wszystkie są według mnie genialne.
Kat Von D Beauty to prawdziwie autorska linia. Za całym procesem stoi Kat von D, nieustannie dążąca do stworzenia najbardziej innowacyjnych produktów, otwierających nowe możliwości w makijażu. Od idei, inspiracji swoimi doświadczeniami wszechstronnej artystki, przez tworzenie i testowanie na sobie jakości formuł, aż po projektowanie opakowań i komunikacji – Kat jest siłą sprawczą na każdym etapie produkcji. I to dla mnie wiele znaczy, na spotkaniu w Warszawie opowiadała o tym, że jej kosmetyki nie zawsze były wegańskie, ale odkąd ona sama przeszła na dietę wegańską - zrobiła wszystko, aby marka Kat von D Beauty również taką się stała. Wniosek dla mnie jest bardzo prosty, jeśli się bardzo chce to nie ma rzeczy niemożliwych, potwierdza się to właśnie w tym przypadku. Kat podjęła decyzję, zrealizowała swój plan i jest w zgodzie sama ze sobą, tworzy świetne rzeczy więc nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki za dalszy rozwój.



Produkty o których chciałam dzisiaj opowiedzieć to między innymi:

Shade + Light Contour Palette
trzy bronzery i trzy rozświetlacze, najczęściej używam dwóch pierwszych (jaśniejszych) bronzerów i najjaśniejszego rozświetlacza. Paleta doskonale modeluje rysy twarzy, wszystkie kolory są matowe i bardzo dobrze blendują się na skórze. Bardzo podoba mi się ich konsystencja, nie są suche, dobrze nabierają się na pędzel i są świetnie napigmentowane - wystarczy naprawdę niewiele bronzera, aby wykonturować kości policzkowe. Pudrów używałam i używam również jako cieni do powiek - najjaśniejszy rozświetlacz sprawdzi się jako bazowy cień do powiek lub do wyrównania kolorytu powieki. W połączeniu z tuszem do rzęs może tworzyć fajny, świetlisty i naturalny makijaż. To jeden z kosmetyków, które bardzo polecam - dla tej palety zrezygnowałam ze swojej dotychczas ulubionej Anastasii Beverly Hills. Czego mi brakuje? Spełnieniem marzeń byłby jeden perłowy rozświetlacz zamiast matowego.

Alchemist Holographic Palette
Kosmetyków dla freaków makijażowych. Myślę, że można bez niego się obejść, ale jeśli kochasz makijaż jest zdecydowanie fajnym dodatkiem. Alchemist to paleta rozświetlaczy do twarzy w czterech holograficznych odcieniach. Można używać ich jako cieni do powiek lub w niewielkiej ilości na usta w celu stworzenia holo efektu, który nie jest moim ulubionym dlatego też jeszcze nie skusiłam się na niego. Dla mnie najfajniej wygląda na powiekach i okolicach kości policzkowych, jestem jednak tradycjonalistką w tym przypadku:) Tak jak napisałam wyżej - paleta jest bardzo dobrej jakości (podobnie jak Shade + Light Contour Palette jest miękka i dobrze napigmentowana), ale moim zdaniem nie jest u mnie niezbędna.

Tattoo Liner
Bestseller! Moim zdaniem - jeden z najlepszych. Wysoce napigmentowy, bardzo trwały, wodoodporny. Możesz zrobić nim kreskę jaką chcesz, końcówka jest precyzyjna i składa się ze zbitego, ale elastycznego włosia. Pędzelek gładko sunie po powiece, sprawdzi się zarówno dla początkujących jak i dziewczyn, które codziennie korzystają z eyelinerów. Mocna, ciemna czerń i trwałość - to główne zalety eyelinera. Swoje egzemplarze sprowadzałam do tej pory ze Stanów i nie żałowałam ani jednej złotówki, którą na nie wydałam. Jeśli chodzi o wydajność - myślę, że przy codziennym użytkowaniu wytrwa około trzech miesięcy.



Beauty Studded Kiss Lipstick, Underage Red
Głęboka, dobrze napigmentowana czerwień, który mogłaby w sumie stać się czerwienią jedyną? Kremowa, trwała łatwo rozprowadzająca się formuła, która nie wysusza ust i nie przemieszcza się poza ich obrys. Podoba mi się opakowanie, podoba mi się właściwie w niej wszystko. Z przyjemnością noszę ją na ustach!

Everlasting Liquid Lipstick, Lolita
Everlasting Liquid Lipstick to super trwała pomadka w płynie, która jak się okazuje jest bestsellerowa, a jej odcień uznawany za jeden z najpiękniejszych nude. Pokazywałam ją na ustach i w makijażu w tym poście: Beauty Monday: Powder Pink. I coś w sobie ma! Mimo, że ja nie do końca dobrze czuję się w nudziakach, ta pomadka jest przeze mnie raz na jakiś czas używana. Lolita łatwo rozprowadza się na ustach, ale musisz pamiętać, żeby zaaplikować jej niewiele na kontur - wszystko po to, aby nadmiar nie zebrał się w kącikach i na obrysie warg. Fanki nude będą wniebowzięte!


Gdybym miała zdecydować raz jeszcze, co w jakiej kolejności kupię i wypróbuję - po pierwsze eyeliner. Po drugie, to już w zależności czy wolisz się konturować czy malować usta - ja biorę paletę, na końcu mojej wyliczanki paleta holo Alchemist. Wypróbuję jeszcze na pewno podkład (zacieram rączki na jutro), chciałabym sprawdzić też najnowszą paletę Saint + Sinner oraz pędzle. Mam jeden i jest naprawdę świetny!

Kat von D Beauty w Polsce! Co wybrać? Które kosmetyki są warte uwagi?
Czytaj dalej...

18 września 2017

Beauty Monday: Witaj Katarzyno!


Dokładnie za dwa dni, 21 września do Sephory wchodzi najgorętsza marka roku czyli Kat von D Beauty. Z tej okazji przygotowałam makijaż, który wykonałam produktami Kat. To nie wszystko, jutro pokażę Ci swatche i opiszę poszczególne kosmetyki, których używam już od jakiegoś czasu (sprowadzałam je ze Stanów) Na przykład bestsellerowy eyeliner mam już od roku i zużyłam już dwa opakowania.
Ah, Kat witam w czapce, ale jak już wspominałam u mnie już nastał czapkowy okres więc w takiej odsłonie będę tutaj pojawiała się dość często!


Bardzo podoba mi się fakt, że sztandarowym lookiem Kat jest bardzo kobieca i ponadczasowa czarna kreska i czerwone usta. Reszta jak np. konturowanie czy cień do powiek to tylko dodatki. W takim makijażu ja również czuję się nie przebrana, a jak ja. Do stworzenia makijażu użyłam eyelinera Tattoo Liner, palety Alchemist (skóra + powieki), palety do konturowania, czerwonej, matowej szminki. A jakie zdanie mam o samych produktach? Zajrzyj na bloga jutro!



Mam na sobie:
Twarz: Kat von D Beauty Alchemist Holographic Palette, Kat von D Beauty Kat von D Shade + Light Face Contour Palette.
Oczy: Kat von D Beauty Tattoo Liner, Kat von D Beauty Alchemist Holographic Palette.
Usta: Kat von D Beauty Studded Kiss Lipstick Underage Red .


Na który z produktów Kat von D Beauty masz największą ochotę? Który chciałabyś przetestować?
Beauty Monday: Witaj Katarzyno!
Czytaj dalej...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...